Mój prezent to bluza dc

W tym tygodniu obchodziłam moje osiemnaste urodziny i z niecierpliwością oczekiwałam na moje prezenty. Była to najlepsza rzecz w całym tym świętowaniu, bo tak naprawdę fakt, że z roku na rok stawałam się coraz starsza, ani trochę mnie nie cieszył. W tym roku oczekiwałam bardzo fajnych prezentów, bo rok temu trochę się zawiodłam i tym razem postarałam się dać moim bliskim do zrozumienia, co chciałabym mieć. Rodzice postarali się - dostałam mnóstwo kosmetyków i kilka całkiem fajnych ciuchów. Moja przyjaciółka też się nieźle spisała - dostałam od niej bon na zakupy w mojej ulubionej perfumerii. Wszystko wyglądało idealnie, teraz został jeszcze tylko mój brat. Z reguły odkąd sięgam pamięcią, zawsze był ignorantem, teraz więc też nie spodziewałam się po nim niczego szczególnego. I nie myliłam się. Moim prezentem od niego była bluza dc. Do tego była to męska bluza. Popatrzyłam na jego znudzoną minę i postanowiłam tym razem nie odpuszczać mu tak łatwo. Spytałam go, co to ma znaczyć i na co mi męska bluza dc. Mój brat stwierdził, że myślał, iż jest damska, bo była wyjątkowo mała. Ja jednak nie dałam się tak łatwo zbyć i urządziłam bratu awanturę. Wszyscy jednak odebrali to jako wyjątkowy nietakt z mojej strony, bo przecież dostałam poza bluzą tyle fajnych prezentów, że powinnam się cieszyć. Moim zachowaniem popsułam cały wieczór.